Ile jest „-zacji” w grywalizacji?
Bardzo dobry, krytyczny artykuł pokazujący wypaczanie istoty mechaniki gier i zamienianie grywalizacji w buzz-word.
Osobiście nie zgadzam się z tezą, że grywalizacja to tylko bullshit-term, ale faktem jest, że istota „fajności” z grania jest przez marketerów spłycana. Idę o zakład, że 86,5% kolesi, którzy o tym piszą i gadają, nigdy nie skopała nikomu tyłka w Quake-a a o Challenge Pro Mode nawet nie słyszeli. Popykali może trochę w Farm Ville, ale to tyle w temacie ich doświadczeń z grami.
Pisanie o gamification, niezły wykład i mała refleksja
Dzisiaj zaczynam sobie pisanie artykułu na temat grywalizacji. W głowie jest już pewien ogólny pomysł na tekst, masa przemyśleń i sporo zebranej wiedzy (także tej ze studiów! Odnosząc się do kwestii z wykładu, który zamieszczam poniżej o tym że psychologowie nie zajmują się przyjemnością i ich imprezy są drętwe – szkoda że Jesse Schell nie był na żadnej z naszych imprez na roku). Teraz pora uporządkować treści i zapakować je w łatwą do przełknięcia pigułkę.
read more
Wirusowa pogłoska o Nestle na Facebook
Od czasu do czasu mamy w sieci ciekawe przykłady tego, jak szybko i niepohamowanie potrafi się rozprzestrzeniać informacja. Dobrze kiedy informacja ta jest pozytywną rekomendacją, lub choćby nieszkodliwym memem. Gorzej kiedy czytamy na swój temat pogłoski.
Kilka dni temu otrzymałem od znajomych wiadomość na Facebook: read more
Dlaczego nie warto: czarny marketing szeptany / marketing szemrany / spamowanie for
Wciąż istnieje pewna grupa firm nadal polegających na mało skutecznych formach reklamy w sieci, takich jak czarny marketing szeptany, polegający na pisaniu opinii na temat marek i produktów na forach internetowych pod fałszywymi tożsamościami. Niektóre agencje reklamowe „wcielają” się w pseudo-konsumentów i zachwalają produkty klienta, lub krytykują produkty konkurencji klienta.
read more
Dużym markom spada zaangażowanie na Facebook-u
Dlaczego? Z artykułu nasuwa się wniosek, że z powodu nudy treści publikowanych na wall-ach. Jednocześnie zauważają, że regionalne programy działań w Facebook sprawdzają się aż o 36% lepiej niż globalne. Mój wniosek zatem jest taki, że globalne działania nie są relewantne z publicznością, do której są kierowane. Chcemy wiedzieć co dzieje się w naszej dzielnicy, mieście, ewentualnie kraju.
read more
Infografika: przyjmowanie się sieci społecznych na świecie
Dosyć ciekawa infografika moim zdaniem. Dobrze uświadamia co tak na prawdę w sieciach społecznych na świecie piszczy – kto rządzi, a kto próbuje dogonić. Ciekawe, że sam Facebook ma więcej użytkowników niż wszystkie serwisy z segmentów innovators i early adopters razem wzięte. Korzyści ze „zmasowania” są najwyraźniej nie do przecenienia.
Obserwując (jako użytkownik) co dzieje się na Google Plus, jasno też widać jak wielkie znaczenie ma skład ekipy innowacyjnych użytkowników.
read more
Grywalizacja – gamification. Dobry wykład.
Obejrzyjcie sobie. Właśnie czytam książkę tego gościa. Bardzo ciekawe rzeczy porusza. Co właściwie kryje się pod modnym obecnie słowem „gamification”? Rozumiem to jako wprowadzanie mechanizmów z gier do marketingu, projektowania produktów normalnie nie związanych z grami, wzornictwa, procesów zarządzania itd. Grywalizacja faktycznie jest czymś co będzie zmieniało w najbliższym czasie funkcjonowanie marketingu i generalnie doświadczenia związane z produktami, usługami.
read more
Google Plus na szerokich wodach?
Wydaje mi się, że tak, choć 100% pewności nie ma. Dlaczego? Bo na tej platformie zarówno dotychczasowi użytkownicy, treści jak i udostępnione narzędzia są przeznaczone dla raczej inteligentnych. O ile Facebook doskonale sprawdza się dla mas, to G+ każe nam się zastanawiać niemal na każdym kroku. Kogo do jakiego kręgu dopisać, dla jakich kręgów upublicznić danego posta, jak dobrać sobie obserwowanych, żeby otrzymywać ciekawe informacje.
Jak wyglądają „early adopters” ? Google+ pokazuje…
Innowacyjne usługi i produkty mają specyficzny rytm wchodzenia na szerokie wody rynku (a czasami jak wiadomo po prostu im się to nie udaje). Okazuje się, że kluczowe znaczenie mają tu tak zwani „early adopters” (patrz wykres) czyli maniacy innowacji, którzy z czystej ciekawości korzystają i stopniowo zasiedlają nieznane reszcie społeczeństwa lądy nowych technologii, czy innowacyjnych usług. Teraz proces ten możemy obserwować na przykładzie G+ i jak widać po reakcjach wczesnych użytkowników tej sieci społecznej, ma ona duuuuuże szanse na wejście do mainstreamu.
read more

