psychologia biznesu stylem dowolnym
Napisano 8 February , 2010
Tagi: doktorat, empiryczne badania fenomenologiczne, metody jakośćiowe, psychologia, zaufanie
Kategorie: doktorat, psycholgia
Jakiś czas temu pisałem niepochlebnie na temat metod jakościowych. Od tamtego momentu sporo myślałem nad tym tematem. I wiecie co wymyśliłem? Że świetnie byłoby sięgnąć po metody jakościowe.
To prawda, że trudno o nich dyskutować, to prawda, że ciężko dołożyć do tego statystykę, to prawda, że łatwo zgubić w nich “naukowość”. Prawdą jest jednak też to, że jestem po prostu ciekaw co ludzie myślą.
Mam empiryczne badania fenomenologiczne i nie zawaham się ich użyć!
Brak komentarzy
Napisano 31 January , 2010
Tagi: agencja marketingu szeptanego, green parrot, logo, marketing szeptany
Kategorie: Inne, marketing szeptany
No i którą propozycję wybrać? Mam już swoje typy, ale póki co się nie wychylam. Pamiętajcie, że ma być: kreatywność, plotka, dialog, komunikacja. Błagam o komentarze.
1.

2.

3.

4.

5.

6.

7.

Komentarze: 15
Napisano 26 January , 2010
Tagi: badania nielsen, marketing szeptany, opinie klientów, rekomendacje, wiarygodność, zaufanie
Kategorie: internet, marketing szeptany
W łazience ostatnio znalazłem jakiegoś starego Newsweeka z artykułem Sieć i haczyki. Zainteresowałem się, bo przymierzam się do napisania artykułu o zaufaniu w sieci (i jak znam życie marketingu szeptanym zarazem). Nie wiem jeszcze czego i jak chce dokładnie dotknąć, ale powoli się wizja klaruje.
Co do Newsweeka, to takie teksty:
Specjaliści od bezpieczeństwa sieciowych zakupów zakładają, że na każdy milion dolarów wydanych w oficjalnych, legalnych transakcjach może przypadać do 30-40 tys. $ z nielegalnej działalności, od e-włamań zaczynając, a na mniej lub bardziej poważnych wyłudzeniach kończąc. To zaś oznaczałoby, że w zeszłym roku tylko w Polsce ciemna strona sieci przejęła od 390 do ponad 520 mln zł.
czy
3% transakcji w sieci to kant
Dlaczego więc skoro sieć jest tak niepewna, wirtualna, straszna i w ogóle, ludzie co raz więcej kupują online? Co więcej zaufanie do internetowych form reklamy, jak pokazują badania (Nielsen Global Online Consumer Survey April 2009) rośnie szybciej niż do standardowych kanałów.
Wydaje mi się, że za ten stan rzeczy, oprócz czynników takich jak oswojenie ludu z siecią, odpowiedzialne jest (niemodne już słówko) zjawisko web 2.0. Dzięki “społecznościowej” sieci ludzie mają większą możliwość wymiany wiarygodnych informacji, za którymi stoją konkretne osoby, czy organizacje. Słowem, to rekomendacje i opinie uwiarygadniają sieć i zawieranie w niej transakcji. Warto rzucić okiem na wykres prezentujący najbardziej zaufane formy reklamy:

Jak widać jeśli chodzi o sieć, to właściwie rekomendacje i strony internetowe marek są najistotniejszym kanałem zaufanego komunikatu. Warto też zwrócić uwagę na przedostatnie miejsce banerów. To akurat chyba nikogo nie powinno dziwić. Jeśli sieć, to marketing szeptany.
Wracając jeszcze do tematu wzrostu zaufania do sieci, jako źródła informacji o markach i produktach, przytaczam wykres przedstawiający zmianę w poziomie zaufania do poszczególnych form reklamy na przestrzeni dwóch lat:

Brak komentarzy
Napisano 25 January , 2010
Tagi: badania jakościowe, fenomenologia, psychologia
Kategorie: doktorat, psycholgia
Pewne sformułowania ludzi od badań jakościowych w psychologi mnie rozkładają na łopatki:
W badaniach ilościowych otóż moi drodzy chodzi o nudne i nieinteresujące nikogo eksperymenty, które inspiruje jedynie… nie wiem chyba nadmiar wolnego czasu. Uwaga! Natomiast:
W badaniach fenomenologicznych, pytanie wyrasta z głębokiego zainteresowania poszczególnym problemem albo tematem. Ekscytacja i ciekawość badacza inspiruje badanie.
następne
Pierwszym wyzwaniem stojącym przed badaczem, kiedy przygotowuje się do prowadzenia badań fenomenologicznych, jest ustalenie tematu i pytania, które posiadałoby zarówno sens społeczny jak i indywidualny.
O cholera! A ja myślałem że w badaniach chodzi o odpowiedzi na bezsensowne pytania! Kurde no…
Ja rozumiem że jakościówka bywa potrzeba, ale takie teksty….
Komentarze: 2
Napisano 25 January , 2010
Kategorie: internet, kultura, psycholgia
Zastanawiacie się czasem, co ludzie mają w głowie?





Komentarze: 5
Napisano 24 January , 2010
Kategorie: internet, psycholgia
szymon: masz, przeczytaj ciekawy artykuł (3str.)
Rozmówca nr.1: o kufa ale długie potem poczytam
Rozmówca nr.2: i ja mam to wszystko przeczytac?
O tyle
Komentarze: 3
Napisano 22 January , 2010
Kategorie: Inne, internet, kultura
Good News:
Największą liczbę punktów spośród wszystkich zgłoszeń, tym samym pierwsze miejsce w kategorii publikacji internetowych otrzymała redakcja Purpose – Przedsiębiorczość w Kulturze za grudniowe wydanie magazynu inspirowane konkursem i w całości poświęcone zmianom zachodzącym na wschodzie, szczególnie w obszarze kultury.
Miło coś z kimś zrobić dobrego.

Brak komentarzy
Napisano 22 January , 2010
Tagi: radio, szum informacyjny, telewizja
Kategorie: internet, kultura

Sporo się mówi o szumie informacyjnym. Dane walą nas w głowę niemal na każdym kroku. Nie jest to w żaden sposób uzasadnione, nic nie wnosi do naszego życia, jednak ludzie dziwnym sposobem czują się wtedy “poinformowani”. Mogą podejmować dojrzałe obywatelskie decyzje, wiedzą co się dzieje na świecie itd.
Wątpię.
Myślę raczej, że oglądając TV, wiesz co się dzieje w TV. Słuchając radia, wiesz co się dzieje w radiu. To wszystko.
Wiedziony tymi przesłankami, zrezygnowałem z tych mediów już jakiś czas temu. Pozostał mi właściwie tylko Internet. Jak sobie ostatnio uświadamiam AŻ internet: inbox: 230 unread, rss reader: ponad 500 unread, do tego komunikatory internetowe, sieci społeczne. Szum.
W samym szumie nie ma nic złego, złe jest to, na co ci przez informacyjny śmietnik nie starcza czasu. Wydaje mi się że cierpi wiele czynności: czytanie, wszelka twórczość, nauka, no i oczywiście praca.
Lepiej coś z tym zrobić. Mój sposób:
- mark all as read
- unsubscribe
- wywalenie RSS z onetów, wyborczaków, dzienników wschodnich
- rzadsze włączanie komunikatorów (w sumie służą też do pracy)
Są też miłe przypadki. Ostatnio znów włączam sobie Radio Program 2. Zero szumu. To jak prowadzone są tam audycje, puszczana muzyka jest po prostu ładne.
Brak komentarzy
Napisano 21 December , 2009
Tagi: kultura, polska wschodnia, przedsiębiorczość, przemysły kreatywne, purpose, rozwój polski wschodniej
Kategorie: kultura, marketing
Jeszcze sam nie przeczytałem tego numeru w całości, ale daje link, bo jest tam mój artykuł zatytułowany: Czy Polska “B” jest kulturalna?

Komentarze: 2
Napisano 18 December , 2009
Tagi: gigerenzer, percepcja, perswazja, psychologia decyzji, ramy interpretacyjne
Kategorie: psycholgia

Jak tylko trafiłem na studia, podstawowym tematem było dla mnie to, czym jest umysł i jak powstaje z tej galaretowatej masy.
Na trzecim roku przeglądając sobie sieć trafiłem w TO miejsce i przeczytałem co znalazłem. No i w ten sposób bardzo zainteresowało mnie to jak człowiek podejmuje decyzje. Byłem wtedy na proseminarce Piotra Francuza z poznawczej (a właściwie eksperymentalnej) i na temat pracy obrałem sobie satisficing.
Satisficing—a method for making a choice from a set of alternatives encountered sequentially when one does not know much about the possibilities in advance
Potem zaczęło się pisanie magisterki. Tym razem na tapetę poszedł framing effect, czyli “błąd” poznawczy, polegający na tym, że prezentując ludziom te same opcje w różnych formach – ramach interpretacyjnych – powodujemy że podejmują odmienne decyzje. Ta praca także powstała pod czujnym okiem Piotra, który przez 3 lata współpracy nie udzielił mi chyba ani jednej pozytywnej informacji zwrotnej. Dla niewtajemniczonych w nowomowę: była tylko krytyka, co z resztą miało swoje plusy. Jeszcze większe plusy miało poznanie Pawła, który skupia się również na pozytywach. Dzięki niemu moje spojrzenie na zjawisko ram interpretacyjnych nabrało sporo “perswazyjnych” cech.
Skąd takie historyczne przemyślenia? Z Intuicji Gigerenzera, którą sobie ostatnio kupiłem i przeczytałem. Część rozdziałów to odświeżająca powtórka z tego co czytałem jakiś czas temu. Jednak jak to z powtórkami bywa wrzuciła mi trochę lepszą perspektywę, na pewne “błędy poznawcze”.
Polecam tą książkę każdemu. A dlaczego?
- Bo może chciałbyś się dowiedzieć czegoś o tym jak wybrałeś swoją partnerkę / partnera
- Bo może chciałbyś się dowiedzieć na ile sprytnie twój makler/bankier/analityk dysponuje twoim szmalem
- Bo może wydaje ci się że jesteś ekonomem – racjonalistą
- Bo może wydaje ci się, że podejmiesz lepszą decyzję (kaczyński, tusk, czy inny taki) oglądając wiadomości i będąc “poinformowany”
- Bo może kiedyś zastanawiałeś się jak to możliwe, że człowiek w ogóle jest w stanie podejmować decyzje…
Moje obecne spojrzenie na problematykę decyzji streszczam tak: cholernie niesamowite sprawy. Nie mówię, że nie chciałbym dowiedzieć się czegoś o umyśle samym w sobie, ale chyba raczej nie żałuję tego że na drodze satisficing osiadłem na decyzjach. To bardzo dobry wybór
.
1 komentarz