Somatyczny patriotyzm
Żeby człowiek zaczął myśleć, musi się wydarzyć jakaś tragedia. Niestety – chyba tak jesteśmy zaprojektowani, żeby zająć się swoim umysłem, dopiero w momencie, gdy świat odbiega od stanu idealnego. No – to teraz tak jest.
Wczoraj czułem się bardzo dziwnie. Smutek, który to we mnie budziło był jakiegoś nowego rodzaju – czysto organiczny, bez domieszki intelektu. Patrząc na sytuacje czysto racjonalnie, to niewiele to dla mnie zmienia (jak utrzymuję od jakiegoś czasu polityka w obecnej formie ma na moje życie marginalny wpływ). Z perspektywy tragedii ludzkiej z kolei, nie jest też to coś, co by mnie dręczyło psychicznie – np. w kontekście tego co działo się na Haiti. A jednak. Wydaje mi się, że czułem się tak, jak czuje się mrówka, kiedy widzi agresora niszczącego kopczyk kolonii – czysto somatyczne uczucie przekazywane chemicznie z organizmu na organizm. Królowa nie żyje.
Skąd mi się to wzięło? Patriotyzm?
Patriotyzm [łac. < gr.], postawa łącząca przywiązanie i miłość do ojczyzny oraz solidarność z własnym narodem — z szacunkiem dla innych narodów i poszanowaniem ich suwerennych praw; przeciwieństwo szowinizmu.
Co to znaczy dla takiego kogoś jak ja? W obecnej chwili wydaje mi się to dziwną, niedostrzegalną na co dzień strukturą, która w pewnych kluczowych momentach materializuje się i zaczyna regulować w pewien sposób nasze zachowanie. Czynnik emocjonalny w postawie tej jest bardzo silny – w moim przypadku wręcz odizolowany od intelektualnego. Jestem smutny, choć na zdrowy rozum nie powinienem być. Mam wrażenie, że to coś bardzo somatycznego – z tyłu głowy.
W powyższym opisie znajduję chyba podstawową różnicę, która odróżnia mnie, od mojego Dziadka. On ma zbudowany dookoła ojczyzny i patriotyzmu bogaty system znaczeń, doświadczeń, pojęć, przykładów, słów, pieśni, wierszy i obrazów. U mnie jest po prostu organiczne przywiązanie istoty do miejsca, w którym żyje. On rozumie, że jest patriotą, a ja to czasami czuję.


Nie mylisz empatii z patriotyzmem? Patriotyzm ponieważ czujesz co czujesz bo jest to „elita” Polski? Czy może silne uczucie empatii ponieważ to „sami swoi” zgineli i czujesz jakieś powiązanie do ofiar? Jak byś się czuł w porównaniu, gdyby to był mały samolot z Rogerem Watersem i Terrym Pratchettem? – tylko dwie osoby plus pilot. Czy czul byś się tak samo gdyby ten sam samolot miał na poładzie Tomasza Stańko i Andrzeja Sapkowskiego? Dużo pytan bo złożony temat. Ciekawa jestem twojej analizy.
Popatrz na definicje patriotyzmu – przywizanie, milosc i nie dziw sie, ze w twoim przypadku jest to reakcja emocjonalna. W kazdym jest. dlatego ludzie zyjacy na „granicach” historycznych odczuwaja patriotyzm w wiekszym stopniu niz my zyjacy w jako takiej stagnacji dziejowej… tzn zylismy.
Żyjemy w grupach i zdaje mi się, że współodczuwanie jest w dużej mierze skutkiem właśnie tego. Stado/grupa/społeczeństwo zawsze jakoś wpływa na jednostkę, i to bez względu jak wysokie jest jej IQ. Myślę, że jest to wynik wielu lat ewolucji i wciąż spełnia ważne cele, np. zbliżając ludzi w obliczu zagrożenia, katastrofy, wywołuje w nich potrzebę jednoczenia się i niesienia pomocy. Takie zachowanie pomaga w naprawie skutków tragedii (skoro uczestniczą w niej również ludzie, których osobiście nie dotknęła) i umacnia więzi wewnątrz grupy.
Dobrze, że TAM BYŁEŚ !