psychologia biznesu stylem dowolnym

Free Forms

Wpisy z tagiem „sieci społeczne”

Medium społecznościowe głupcze!

środa,5 Maj, 2010

Tagi: , , , , , , , ,
Kategorie: internet, marketing, marketing szeptany

Wszyscy, lub niemal wszyscy mówią obecnie o mediach społecznościowych. Użytkownicy, bo z nich codziennie korzystają, dziennikarze, bo się ich boją, marketerzy, bo chcą na nich zarobić. Łączy ich pewna cecha – interpretacja tego czym tego typu media są.

Media społecznościowe są postrzegane jako pewien zestaw kanałów komunikacji. Do Facebook-a się wchodzi i coś tam pisze, na YouTube się wchodzi i coś tam ogląda, lub zamieszcza. Mam wrażenie, że to nie jest właściwe podejście do tego czym są, a może raczej czym stają się media społecznościowe. Myślę, że zmiana jest na tyle głęboka, że można by się pokusić o  liczbę pojedynczą „medium społecznościowe”.

Dlaczego medium, a nie media?

Istotą konsumpcji i współtworzenia treści w sieci, jaką dzisiaj znamy jest płynność i przenikanie się różnych serwisów, urządzeń i sposobów ich użytkowania. Królem wszędobylskości jest chyba Facebook, z którego korzystamy przeglądając duże portale i serwisy (Facebook Connect), blogi naszych znajomych (buttony Lubię to, czy ramki fanów), używając telefonu komórkowego, iPhone-a. Do tego dochodzi Integracja FB z innymi platformami takimi jak Twitter, Blip, czy YouTube. Dla wielu osób Fejsbunio stał się również alternatywną skrzynką e-mail, komunikatorem internetowym (Digsby), czy podstawową aplikacją do dzielenia się fotami. Słowem: często używamy Facebook-a, nie będąc na samym portalu. Ciekawe jak dużo osób używa Fejsa nawet o tym nie wiedząc …

Facebook jako przykład przeplatania się serwisów, funkcji i urządzeń

Facebook to bardzo dobry przykład, ale tak naprawdę, niemal wszystkie aplikacje i serwisy internetowe dążą do stanu wszechobecności. Nie wchodzimy w kanał komunikacji – jesteśmy w nim cały czas. To właśnie dlatego wydaje mi się, że stosowniejsza jest tutaj liczba pojedyncza. Korzystamy z nowego medium społecznościowego jako całości, a wyodrębnianie poszczególnych  „mediów” to nic więcej jak pochód Brandów, co bardziej obchodzi ich udziałowców, niż użytkowników.

I co z tego dla twojej marki?

Ostatecznie, można się było spodziewać, że dojdę w tym tekście do momentu, w którym padnie pytanie jak ma się to do marketingu, a precyzyjnie mówiąc (ehh, to dziwne słowo) marketingu szeptanego. Otóż wydaje mi się, że myśląc o wykorzystywaniu w komunikacji rynkowej nowych mediów nie należy patrzeć na nie przez pryzmat poszczególnych kanałów dotarcia, ale raczej jako na pewną ogólną strategię mówienia o sobie i swoich produktach.
Stworzenie sobie profilu firmowego to dopiero początek. Jeśli jednak zaczniesz zapełniać go gównianymi treściami (oto nasz nowy produkt, kosztuje 1300 PLN, do nabycia…), to raczej nie mamy co marzyć o zbytniej aktywności dookoła naszej marki w sieci. To co się liczy w nowym medium to interakcja – musisz mówić o swoich klientach, a nie o swojej marce.
Jeśli uda, ci się pogadać na mikroblogu z Michałem o tym, że nie potrafi wykorzystać 3 z 10 funkcji twojego produktu, możesz zaliczyć to do udanego marketingu. Jeżeli w ciągu ostatniego tygodnia napisałeś 20 postów o tym że jesteście lepsi niż konkurencja, możesz zacząć myśleć o wynajęciu kogoś, żeby rozmawiał w twoim imieniu – ty nie robisz tego dobrze.

Social Medium = Duży problem

Znaczącym problemem korzystania z medium społecznościowego jest fakt, że nie każdy to potrafi. Z tym jest jak z negocjacjami, czy sprzedażą – musisz mieć naturalny talent, albo odpowiednie doświadczenie i szkolenia. W przeciwnym razie będziesz słabo sprzedawał.
Drugą kwestią jest zmiana perspektywy i konieczność strategicznego, długofalowego myślenia. Działania społecznościowe, to nie kampania zaprojektowana na 2 tygodnie emisji i zwrot (czy raczej jak to bywa w większości przypadków tradycyjnej reklamy – utopienie pieniędzy).
Wyobraź sobie, że spotykasz człowieka poznajesz go i po dwóch tygodniach mówisz mu, że nie masz już zasobów (czas / szmal / pracownicy), aby kontynuować z nim relację. Raczej nie będzie zadowolony.

Mała rada

Myślę, że pierwszym krokiem na drodze do zrozumienia czym są obecne usługi online w komunikacji marketingowej jest uświadomienie sobie, że to nie media, a medium i że użytkownicy tego medium, a zatem i marka, jest w nim cały czas, a nie od włączenia do wyłączenia nadajnika.

Brak komentarzy

Jakby ktoś miał wątpliwości, czy Facebook coś zmieni w Polsce

piątek,23 Październik, 2009

Tagi: , , , , ,
Kategorie: internet

…to niech sobie przeczyta post na AntyWeb.

fb poloska

Oczy cie nie mylą. Polska zaliczyła prawie 312 tysięcy nowych użytkowników FB w zeszłym tygodniu :) Sporo, co ? Mam nadzieję, że ta sieć społeczna w końcu poradzi sobie z Naszą Klasą. Z drugiej strony chyba każdy wie, co się dzieje jak zbyt wiele władzy / szmalu / użytkowników (nowa kategoria ? :) ) zostanie zgromadzonych w jednym miejscu.

Do Naszej Szkapy chyba najbardziej zniechęca rodzaj aktywności jaki tam jest uprawiany i rodzaj osób z którymi się owe aktywności uprawia. Dochodzą do mnie słuchy, że znajome osoby powoli usuwają sobie konta z Naszej Klasy. Chyba ten serwis jest już passe wśród “awangardy”.

Will see.

Brak komentarzy

Uzależnienie od sieci społecznych

środa,26 Sierpień, 2009

Tagi: , , , ,
Kategorie: internet, marketing, psycholgia

Brak komentarzy

Jeśli chcesz wiedzieć co się dzieje na świecie, warto obejrzeć ten film

środa,19 Sierpień, 2009

Tagi: , , , ,
Kategorie: internet, kultura

Do mnie przemawia jeden fakt: By 2010 Gen Y will outnumber Baby Boomers. 96% of them have joined a social network.

Brak komentarzy

5% amerykańskich internautów używa Twittera ?

poniedziałek,1 Czerwiec, 2009

Tagi: , , ,
Kategorie: internet, marketing szeptany

To chyba niezłe statystyki, nie? Zwłaszcza z punktu widzenia marketingu szeptanego.

Więcej w PDF-ie z badań: Harris Poll Just Under Half of Americans Have a Facebook or MySpace Account

badania twitter+fb

Brak komentarzy

Czym właściwie jest “friend” w sieci społecznej ?

niedziela,31 Maj, 2009

Tagi: , ,
Kategorie: internet, kultura, marketing szeptany, psycholgia

1 komentarz

Poken, czyli nowa społecznościowa wizytówka i to w offline

piątek,24 Kwiecień, 2009

Tagi: , , , ,
Kategorie: Inne, kultura

Poken to gadżet, który rozwiązuje pewien drobny problem: pozwala ci pobrać od osoby którą poznajesz offline informacje odnośnie jej działalności online – bez zapisywania niczego na kartkach. Stykasz ze sobą dwa breloczki USB i wszelkie info jakie chcesz komus przekazać o swoich tożsamościach online są przekazywane pomiędzy urządzeniami.

Kosztuje toto 15 euraczy, więc nie jest źle, a pewnie będzie lepiej. Ciekawe czy się przyjmie…

Krótka prezentacja video:

1 komentarz