Wpisy z tagiem „psychologia”
Zaufanie na starcie – marketing szeptany w młodej firmie
sobota,27 Luty, 2010
Tagi: konferencja, marketing szpetany, prezentacja, psychologia, zaufanie
Kategorie: internet, marketing szeptany, psycholgia
Jak to zwykle bywa wrzucam prezkę z konferencji. Trochę o zaufaniu, trochę o szeptaniu. Wiele się nie naczytacie, bo ostatnio staram się robić “prezentacje” a nie “materiały szkoleniowe”. W każdym razie jeśli kogoś interesuje, to proszę:
Nie taki internauta prymitywny jak go malują
piątek,26 Luty, 2010
Tagi: marketing szeptany, new york times, psychologia
Kategorie: kultura, marketing szeptany
http://www.nytimes.com/2010/02/09/science/09tier.html?emc=eta1
Polecam. Artykuł o tym jakie artykuły z NYT są najbardziej “szeptane”, czyli najczęściej mejlowane (tell a friend).
But it turns out that readers have more exalted tastes, according to the Penn researchers, Jonah Berger and Katherine A. Milkman. People preferred e-mailing articles with positive rather than negative themes, and they liked to send long articles on intellectually challenging topics.
Icek, to równy gość!
wtorek,9 Luty, 2010
Tagi: icek ajzen, model zachowań planowych, psychologia
Kategorie: doktorat, psycholgia
Wiem, już to kiedyś pisałem, ale przydatność tego modelu mnie zadziwia.
Szkoda, że niektórzy (naukowcy!) nie potrafią go stosować i uznają kary za normę subiektywną…

Nie martw się Icek.

Jednak jakość ?
poniedziałek,8 Luty, 2010
Tagi: doktorat, empiryczne badania fenomenologiczne, metody jakośćiowe, psychologia, zaufanie
Kategorie: doktorat, psycholgia
Jakiś czas temu pisałem niepochlebnie na temat metod jakościowych. Od tamtego momentu sporo myślałem nad tym tematem. I wiecie co wymyśliłem? Że świetnie byłoby sięgnąć po metody jakościowe.
To prawda, że trudno o nich dyskutować, to prawda, że ciężko dołożyć do tego statystykę, to prawda, że łatwo zgubić w nich “naukowość”. Prawdą jest jednak też to, że jestem po prostu ciekaw co ludzie myślą.
Mam empiryczne badania fenomenologiczne i nie zawaham się ich użyć!
Boże, jakie te badania jakościowe są ekscytujące!
poniedziałek,25 Styczeń, 2010
Tagi: badania jakościowe, fenomenologia, psychologia
Kategorie: doktorat, psycholgia
Pewne sformułowania ludzi od badań jakościowych w psychologi mnie rozkładają na łopatki:
W badaniach ilościowych otóż moi drodzy chodzi o nudne i nieinteresujące nikogo eksperymenty, które inspiruje jedynie… nie wiem chyba nadmiar wolnego czasu. Uwaga! Natomiast:
W badaniach fenomenologicznych, pytanie wyrasta z głębokiego zainteresowania poszczególnym problemem albo tematem. Ekscytacja i ciekawość badacza inspiruje badanie.
następne
Pierwszym wyzwaniem stojącym przed badaczem, kiedy przygotowuje się do prowadzenia badań fenomenologicznych, jest ustalenie tematu i pytania, które posiadałoby zarówno sens społeczny jak i indywidualny.
O cholera! A ja myślałem że w badaniach chodzi o odpowiedzi na bezsensowne pytania! Kurde no…
Ja rozumiem że jakościówka bywa potrzeba, ale takie teksty….
Do przyjaciół Psychologów
czwartek,3 Grudzień, 2009
Tagi: antypsychologia, metody diagnostyczne, psychologia, psychościema
Kategorie: psycholgia
od Pawła F.
No, ale największym przeżyciem było dla mnie wystąpienie prof. Katarzyny Stemplewskiej-Żakowicz. Właśnie wydała książkę w GWP. Polecam!!!!
Mówiła m.in. o metodach diagnostycznych, które zostały skompromitowane i nie powinny być wykorzystywane przez profesjonalistę. M.in.:
- Test kolorów Luschera
- Test Szondiego
- Grafologiczna analiza pisma (eeech Panie Tarczyński)
- Enneagram (!)
- Stosowanie anatomicznie dokładych lalek do wykrywania nadużyć seksualnych dorosłych wobec dzieci
- Analiza głosu (wykrywanie kłamstwa)
- Obrazkowy test frustracji Rosenzweiga
- Test rysunku drzewa
- Rysunek postaci ludzkiej (diagnoza osobowości)
- Rysunek rodziny (!!!!!! we wczesnym wydaniu = w tym, z którego zdawałem egzamin).
uważajcie co czynicie….

Nareszcie je mam
poniedziałek,30 Listopad, 2009
Tagi: książki, psychologia
Kategorie: psycholgia


Czym jest zaufanie?
niedziela,29 Listopad, 2009
Tagi: definicja, doktorat, psychologia, zaufanie
Kategorie: doktorat, psycholgia
Pomóż mi i odpowiedz na to cholernie trudne pytanie. Wiem, że już kilka osób kiedyś mailem pytałem, ale ponawiam.
Psychologia w Wikipedii
piątek,22 Maj, 2009
Tagi: psychologia, psychologia organizacji, psychologia pracy, wikipedia
Kategorie: internet, psycholgia
Kiepsko stoją psychologiczne hasła w Wikipedii. Jak ktoś czyta tego bloga, a jest psychologiem, to powinien się zastanowić nad powiększeniem internetowej puli wiedzy.
Ja się biorę wkrótce za psychologię pracy i organizacji…
![]()
Nowa książka Gladwella – o tym że w życiu trzeba mieć fart
poniedziałek,13 Kwiecień, 2009
Tagi: , emocje, malcolm gladwell, motywacja, psychologia, teoria, umiejscowienie kontroli
Kategorie: kultura, psycholgia
Właśnie dobijam do końca Outliers: The Story of Success M. Gladwell-a. Jak zwykle świetnie napisana, jak zwykle sporo ciekawych faktów, jak zwykle z psychologii i socjologii wyciągnięte to co sensacyjne i nadzwyczajne. Sam nie będę opisywał o czym jest książka i posłużę się cytatem z Tygodnika Powszechnego:
W listopadzie 2008 r. pojawiła się w amerykańskich księgarniach trzecia książka Gladwella – „Outliers: The Story of Success” (wydanie polskie: „Poza schematem: Sekrety ludzi sukcesu”, ukazało się właśnie nakładem Znaku). Tym razem autor wziął na warsztat mit self-made-mana. Wizja człowieka, który swój sukces zawdzięcza wyłącznie sobie, jest jednym z fundamentów amerykańskiego snu; nauczane w szkołach wersje biografii ojców amerykańskiej państwowości umacniają ten mit w każdej amerykańskiej głowie. Gladwell nie byłby sobą, gdyby i tym razem nie poszedł pod prąd uświęconej opinii: jego analiza przeróżnych przypadków błyskotliwego sukcesu prowadzi do wniosku, że indywidualny talent czy nawet geniusz to nie wszystko. Bohaterowie „Outliers…” – od Billa Gatesa przez kanadyjskich hokeistów pierwszoligowych po manhattańskich prawników żydowskiego pochodzenia – często sami przyznają, że osiągnięcia zawdzięczają nie tylko osobistym zaletom, ale i pomyślnym okolicznościom, by nie rzec – szczęśliwemu trafowi. Sukces – argumentuje autor – jest grupowym osiągnięciem o wiele bardziej, niż bylibyśmy skłonni przyznać.
Tekst dobrze oddaje to o czym jest książka. Nie ma za bardzo sensu opisywać poszczególnych spostrzeżeń autora, bo lepiej samemu poczytać – warto. To na co chciałem zwrócić uwagę, to efekt jaki lekturka wywiera na człowieka od strony emocjonalnej: demotywacja. Czytasz strona po stronie, jak to świat warunkuje twoje losy i jak mało możesz zdziałać jeśli gwiazdy nie będą w porządku. Oczywiście, autor podkreśla wymóg takich elementów jak praktyka, talent, doświadczenie dla osiągnięcia sukcesu, ale niestety: jest to warunek konieczny, niewystarczający.
Przykłady i wnioski z książki dobrze jest zestawić z psychologiczną teorią poczucia umiejscowienia kontroli (LOC), która dzieli ludzi na
- internalistów – mają przekonanie, że ich życiem i ważnymi zdarzeniami sterują oni sami. Żywią przekonanie, że przede wszystkim od ich własnych wysiłków, pracy, osobistego wpływu zależy to, co ważnego przydarza się im w życiu
- eksternalistów – żywią przekonanie, że życiem sterują czynniki niezależne od ich świadomego, celowego i zamierzonego wpływu (niekoniecznie muszą to być czynniki zewnętrzne!) – los, przeznaczenie, Bóg, nieświadomość, choroba, szczęście itd.
Ja czuję się internalistą i Outliers była dla mnie niezłym wiadrem zimnej wody. Tak, tak, przecież wiem, że człowiek nie na wszystko ma wpływ, ale co innego deklarować taką postawę, a co innego przyjąć parę godzin lektury, która pokazuje jak bardzo fart ( i inne) wpływa na nasze życie. Wolę nie myśleć co ta książka robi z głową eksernalisty, zwłaszcza w kontekście tego, jak wewnętrzne umiejscowienie kontroli koreluje ze zmiennymi takimi jak: wytrwałość, ilość sukcesów, zdrowie i aktywność układu odpornościowego.
Także czytać warto, ale uwaga na skutki emocjonalno – motywacyjne. A tutaj macie jeszcze video:
