psychologia biznesu stylem dowolnym

Free Forms

Wpisy z tagiem „polityka”

@Europa: USA, Niemcy, Polska, Rosja

czwartek,19 Listopad, 2009

Tagi: , , ,
Kategorie: Bez kategorii, internet

Ten post napisałem już jakiś czas temu, ale zapomniałem dać “publish”. Zatem niechaj się stanie.

Polityka wewnętrzna nie ma sensu. Stosunki międzynarodowe chyba jakiś tam mają.

Cały numer Europy dotyka tematów amerykańsko-niemiecko-polsko-rosyjskich. Z tekstów autorstwa filozofów, doradców Kremla, politologów, profesorów od stosunków międzynarodowych i innych takich (za to lubię Europę) wyłania się dość niepokojący obraz, w którym pax Americana odchodzi w przeszłość i wyłania się temat przyjaźni niemiecko – rosyjskiej. Co dla Polski z tego wynika chyba za wiele tłumaczyć nie trzeba. Nie powiem, żebym się czuł szczególnym patriotą (chyba, że lokalnym – lubelskim), ale wolałbym żeby nasi sąsiedzi nie męczyli nas znów zbytnio swoją obecnością…

Nie znam się za bardzo na tych sprawach i polegam tu zazwyczaj na cudzych opiniach i kształtuję sobie na ich podstawie, jakieś własne intuicyjne spojrzenie. Dość dziwnie się poczułem, kiedy Andre Glucksmann je wyartykułował:

Innymi słowy, grozi nam rozpad Unii Europejskiej. To się rozstrzygnie w ciągu najbliższych 5-10 lat. Oczywiście UE nigdy nie ogłosi, że już przestała istnieć. Nastąpi raczej stopniowy rozkład, ponieważ jedność wymaga wspólnego celu. Po Unii zostanie mimo wszystko jakiś mglisty wspólny rynek. I mnóstwo bezsilności oraz czczej gadaniny.

Może warto poczytać jakieś psycho-opracowania nt. integracji ludzi w UE ? Bo w sumie gdzie w tym wszystkim jest człowiek ?

Że niby w “procesie społecznym” ?

1 komentarz

Nieracjonalność wyborców

wtorek,10 Listopad, 2009

Tagi: , , , , ,
Kategorie: kultura, psycholgia

Czytam sobie Europę Magazyn Idei Newsweek-a. Wydaje mi się, że kiedyś dodawali to do Dziennika. Lubię ten magazyn. Prezentuje teksty, które zupełnie odbiegają od treści publikowanych w reszcie papierowego ścierwa (z wyjątkami to ścierwo może…).

Felieton Nowickiego Czy polityka odbiera rozum? tak mniej więcej pisze (parafraza):

W USA za pomocą techniki fMRI zbadano demokratów i republikanów. Przedstawicielom obu grup czytano przeczące sobie fragmenty przemówień ich kandydata. Sprzeczność była tak oczywista, że nie sposób było jej nie zauważyć – sprawiała, że kandydat przestawał być wiarygodny. Zarówno prawi jak i lewi pomijali sprzeczności w przemówieniu  – ignorowali je. Rezonans ich mózgów wykazał aktywność ośrodków odpowiedzialnych za emocje i rozwiązywanie konfliktów, aby po przeminięciu napięcia związanego z niewygodną informacją, podświetlić układ nagrody.  Układy odpowiedzialne za racjonalne myślenie nie wykazywały szczególnej aktywności.

Kiedy badanym podsuwano sprzeczne wypowiedzi osób bardziej neutralnych, jak na przykład aktorów, bez problemów odnajdywali sprzeczność.

Nie wiem na ile w tym prawdy, bo raportu z badań nie czytałem, ale lubię czytać o tym, że polityka, a demokracja w szczególności sensu nie ma za wiele…

fool-s

Z resztą chyba każdy może to sam powiedzieć, kiedy przypomni sobie swoje pierwsze “demokratyczne wybory” zaraz po ukończeniu absurdalnego limitu pełnoletności. Pewnie teraz wydaje się nam, że podejmujemy te decyzje racjonalnie. Wątpię.

1 komentarz