Wpisy w kategorii „marketing szeptany”
Liczby nie wiedzą, skąd pochodzą
sobota,6 Marzec, 2010
Tagi: badanie ilościowe, marketing społecznościowy, social media, statystyka, video
Kategorie: doktorat, internet, marketing szeptany
Internet bardzo lubi liczby: użytkowników, maili, wiadomości, odsłon, kontaktów, znajomych, kliknięć, ściągnięć, etc. Pewnie dzieje się tak dlatego, że tak łatwo w sieci wszystko zmierzyć. A jak się coś zmierzy to wydaje się, że ogarniamy dany temat. Jeżeli przedstawimy coś sobie za pomocą wykresu, słupków czy tabelki z przypisanymi wartościami liczbowymi, to mamy przekonanie, że coś tutaj kontrolujemy. Pewnie z resztą tak jest… do pewnego momentu. Bo kto sobie potrafi wyobrazić na przykład 13 miliardów? Ja nie
JESS3 / The State of The Internet from JESS3 on Vimeo.
W każdym razie plusem cyferek, które tak łatwo uchwycić w sieci jest policzalność działań marketingu szeptanego. Dzięki temu Papuga jest w stanie dokładnie pokazać jakie efekty osiąga tym, którzy nie lubią historii, a raczej analizy
tak mi się ten wpis jakoś trafił po egzaminie z zaawansowanych metod statystycznych, czy jak mu tam
Nowe perspektywy i coś co wam “wiszę”
czwartek,4 Marzec, 2010
Tagi: logo, marketing społecznościowy, marketing szeptany, social media
Kategorie: marketing szeptany
Wiszę wam oczywiście logosa, którego jednak bystry i zainteresowany obserwator wyśledził rzecz jasna już na prezce z konferencji.
The winner is:
Teraz się strona będzie robić.
A co z tymi nowymi perspektywami? W sumie to żadne tam nowe, po prostu kolejne badania opinii marketerów, pokazujące że co raz mocniej doceniają oni to, co jest w stanie im zaproponować marketing społecznościowy, czy może nawet szerzej mówiąc – marketing szeptany. Mówią nawet że są gotowi przeznaczyć do 20% budżetu reklamowego na social media w perspektywie pięcioletniej. Nie wiem czy akurat w tak długofalowe przewidywania należy pokładać zbyt wiele nadziei, ale tendencja jest oczywista.
Zielona papuga będzie miała na krakersa
Zaufanie na starcie – marketing szeptany w młodej firmie
sobota,27 Luty, 2010
Tagi: konferencja, marketing szpetany, prezentacja, psychologia, zaufanie
Kategorie: internet, marketing szeptany, psycholgia
Jak to zwykle bywa wrzucam prezkę z konferencji. Trochę o zaufaniu, trochę o szeptaniu. Wiele się nie naczytacie, bo ostatnio staram się robić “prezentacje” a nie “materiały szkoleniowe”. W każdym razie jeśli kogoś interesuje, to proszę:
Nie taki internauta prymitywny jak go malują
piątek,26 Luty, 2010
Tagi: marketing szeptany, new york times, psychologia
Kategorie: kultura, marketing szeptany
http://www.nytimes.com/2010/02/09/science/09tier.html?emc=eta1
Polecam. Artykuł o tym jakie artykuły z NYT są najbardziej “szeptane”, czyli najczęściej mejlowane (tell a friend).
But it turns out that readers have more exalted tastes, according to the Penn researchers, Jonah Berger and Katherine A. Milkman. People preferred e-mailing articles with positive rather than negative themes, and they liked to send long articles on intellectually challenging topics.
BezCenny marketing szeptany
czwartek,18 Luty, 2010
Tagi: doktorat, konferencja, marketing szeptany, promocja, reklama, social media, uw, zaufanie
Kategorie: doktorat, marketing szeptany
Zostałem zaproszony na konferencję BezCenna Promocja, organizowaną przez Studenckie Koło Naukowe Psychologii Ekonomicznej MODERATOR Wydział Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. Good! W ogóle chciałbym nawiązać jakiś silniejszy kontakt z psychologami z Warszawy. Spotkania z Romanem, na których można pogadać trochę o kwestiach związanych z terapeutycznymi zjawiskami są miłe, ale nieczęste.
Ale do rzeczy. W wystąpieniu opowiem parę słów na temat… jakbyś zgadł – marketingu szeptanego. Tym razem chcę połączyć to mocno z zagadnieniem zaufania, które wałkuję do doktoratu. Te dwa zjawiska pasują do siebie wprost idealnie. Wydaje mi się, że wartość jaką jest zaufanie, powinna być podstawowym szkiełkiem, przez które spoglądać powinno się na marketing szeptany.
Tytuł wystąpienia brzmi: Budowanie zaufania na starcie – marketing szeptany w młodej firmie, a o prelekcji napisałem tak:
- Młodym firmom trudno o zaufanie
- Jeszcze trudniej o pieniądze
- Dla tych problemów dobrych rozwiązań może dostarczyć marketing szeptany
- Postaram się powiedzieć kilka słów o tym, jak je wykorzystać
Jak więc widać target to młode firmy, czy może generalnie small biznes.
Co gdzie jak ?
Konferencja ‘BezCenna promocja’
Wydział Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego
ul. Stawki 5/7
Warszawa
27.02.2010 (sobota) od godz. 10.30
Zapraszam.
Facebook wychodzi z wieku przedszkolnego…
czwartek,11 Luty, 2010
Tagi: facebook, marketing społecznościowy, marketing szeptany, mashable, reklama
Kategorie: internet, marketing szeptany
… bo kończy już szóste urodziny. Ciekawe co spotka go w szkole. Mashable z tego tytułu zrobiło poster – wizualizację pokazującą, co spotkało ten serwis przez ostatnie lata i jaki jest obecny stan rzeczy. Można sobie obejrzeć w powiększeniu – tutaj. Nawet to fajnie zrobili.

Potężny wzrost Facebooka jednym się podoba, inni narzekają. Na pewno z punktu widzenia marketingu społecznościowowego, czy bardziej generalnie mówiąc, szeptanego jest to świetna sytuacja. W końcu wszyscy ludzie są w jednym miejscu. Możemy sobie dobrać grupę docelową nie tylko wśród nastolatków, czy pokolenia Y, ale też i starszych osób (bardzo szybko obecnie rosnąca grupa demograficzna). Metaforycznie można powiedzieć, że dla reklamy Facebook staje się obecnie tym, czym kiedyś była telewizja (no… prawie). Kupowałeś spot w prime time i widział Cię cały kraj.
Z potęgą jak wiadomo wiążą się prawie zawsze jakieś ciemne strony i zagrożenia. Niektórzy upatrują w Facebook-u potencjalnego wielkiego dyktatora, który gromadzi o nas tony informacji i tak naprawdę ciężko powiedzieć do czego może ich użyć.
Poza tym „rozlewanie” się tego portalu po Internecie poprzez Facebook Connect, czyli możliwość podłączenia funkcji Facebook-a pod inne strony pozwala mu zdobywać użytkowników, którzy normalnie nie pisali by non stop po Wall-u. FB staje się po prostu czymś na kształt twojego internetowego dowodu tożsamości. A kto ma normalnie wydaje dowody tożsamości? Państwo. A jak państwo to i… władza.
Osobiście nie podłączam się pod wąską grupę (choć zazwyczaj lubię wąskie grupy!
) osób, które czują się zagrożone obecnością Fejsa. Z drugiej strony nie jestem jakimś fan boyem Zuckerberga (właściciel FB). Traktuję to jako ciekawe zjawisko, któremu można się przyjrzeć i spożytkować w konstruktywny sposób. I nie mówię tu jedynie o marketingu szeptanym.
Mam nadzieję, że wkrótce znajdę czas, by mocniej zająć się sieciami społecznymi od strony czysto psychologicznej, a nie marketingowej.
Nadchodzi zieleń…
niedziela,31 Styczeń, 2010
Tagi: agencja marketingu szeptanego, green parrot, logo, marketing szeptany
Kategorie: Inne, marketing szeptany
No i którą propozycję wybrać? Mam już swoje typy, ale póki co się nie wychylam. Pamiętajcie, że ma być: kreatywność, plotka, dialog, komunikacja. Błagam o komentarze.
1.

2.

3.

4.

5.

6.

7.

Marketing szeptany najbardziej zaufany
wtorek,26 Styczeń, 2010
Tagi: badania nielsen, marketing szeptany, opinie klientów, rekomendacje, wiarygodność, zaufanie
Kategorie: internet, marketing szeptany
W łazience ostatnio znalazłem jakiegoś starego Newsweeka z artykułem Sieć i haczyki. Zainteresowałem się, bo przymierzam się do napisania artykułu o zaufaniu w sieci (i jak znam życie marketingu szeptanym zarazem). Nie wiem jeszcze czego i jak chce dokładnie dotknąć, ale powoli się wizja klaruje.
Co do Newsweeka, to takie teksty:
Specjaliści od bezpieczeństwa sieciowych zakupów zakładają, że na każdy milion dolarów wydanych w oficjalnych, legalnych transakcjach może przypadać do 30-40 tys. $ z nielegalnej działalności, od e-włamań zaczynając, a na mniej lub bardziej poważnych wyłudzeniach kończąc. To zaś oznaczałoby, że w zeszłym roku tylko w Polsce ciemna strona sieci przejęła od 390 do ponad 520 mln zł.
czy
3% transakcji w sieci to kant
Dlaczego więc skoro sieć jest tak niepewna, wirtualna, straszna i w ogóle, ludzie co raz więcej kupują online? Co więcej zaufanie do internetowych form reklamy, jak pokazują badania (Nielsen Global Online Consumer Survey April 2009) rośnie szybciej niż do standardowych kanałów.
Wydaje mi się, że za ten stan rzeczy, oprócz czynników takich jak oswojenie ludu z siecią, odpowiedzialne jest (niemodne już słówko) zjawisko web 2.0. Dzięki “społecznościowej” sieci ludzie mają większą możliwość wymiany wiarygodnych informacji, za którymi stoją konkretne osoby, czy organizacje. Słowem, to rekomendacje i opinie uwiarygadniają sieć i zawieranie w niej transakcji. Warto rzucić okiem na wykres prezentujący najbardziej zaufane formy reklamy:

Jak widać jeśli chodzi o sieć, to właściwie rekomendacje i strony internetowe marek są najistotniejszym kanałem zaufanego komunikatu. Warto też zwrócić uwagę na przedostatnie miejsce banerów. To akurat chyba nikogo nie powinno dziwić. Jeśli sieć, to marketing szeptany.
Wracając jeszcze do tematu wzrostu zaufania do sieci, jako źródła informacji o markach i produktach, przytaczam wykres przedstawiający zmianę w poziomie zaufania do poszczególnych form reklamy na przestrzeni dwóch lat:

Prezka z wykładu na KUL
środa,16 Grudzień, 2009
Tagi: buzz marketing, marketing szeptany, prezentacja, psychologia reklamy, wykład
Kategorie: internet, marketing szeptany, psycholgia
Lud przemówił
sobota,28 Listopad, 2009
Tagi: firma, marketing szeptany, nazwa, trójka konsulting
Kategorie: marketing, marketing szeptany
Temi słowy:
Do tego padło jeszcze kilka sugestii wolnych. Anita optuje za Trójką, tajemniczy komentator proponuje Sultans Of Buzz lub W.O.M.B.A.T. na koniec Paweł zapodał Chain Reaction WoM Agency.
Dzięki za propozycje. Niezwykle trudny i kosztowny emocjonalnie i poznawczo proces decyzyjny trwa (w odpowiednim regionie mózgu zań odpowiedzialnym).
PS. co do języka, to większośc wybrała że jednak po angielsku jest fajniej


