psychologia biznesu stylem dowolnym

Free Forms

Wpisy w kategorii „Inne”

Nadchodzi zieleń…

niedziela,31 Styczeń, 2010

Tagi: , , ,
Kategorie: Inne, marketing szeptany

No i którą propozycję wybrać? Mam już swoje typy, ale póki co się nie wychylam. Pamiętajcie, że ma być: kreatywność, plotka, dialog, komunikacja. Błagam o komentarze.

1.

1

2.

2

3.

3

4.

4

5.

5

6.

6

7.

7

Komentarze: 16

On purpose

piątek,22 Styczeń, 2010

Kategorie: Inne, internet, kultura

Good News:

Największą liczbę punktów spośród wszystkich zgłoszeń, tym samym pierwsze miejsce w  kategorii publikacji internetowych otrzymała redakcja Purpose – Przedsiębiorczość w Kulturze za grudniowe wydanie magazynu inspirowane konkursem i w całości poświęcone zmianom zachodzącym na wschodzie, szczególnie w obszarze kultury.

Miło coś z kimś zrobić dobrego.


Brak komentarzy

Wyniki sondy: niewygodna prawda, ujawniona…

wtorek,20 Październik, 2009

Tagi: , , ,
Kategorie: Inne

Nie powiem, żebym tego nie przewidział…  Ciekawostką jest, że nikt nie śmiał przypisać autorstwa bloga Palikota, Panu Palikotowi :)

Palikot

Brak komentarzy

W końcu siadłem do bloga i nic…

poniedziałek,5 Październik, 2009

Tagi:
Kategorie: Inne

Ostatnio wydaje mi się, że im człowiek więcej w życiu robi tym ma mniej do napisania. Może wolne kawałki intelektu, które normalnie dryfują sobie w mózgu, podczas wytężonego wysiłku materializują się w efektach innych niż tekst i przez to, kiedy siadasz do klawiatury nie masz nic do powiedzenia? A jednak się siada. Co odpowiada, za ten bezpłodny akt? Jak powiedział pewnego dnia Hirst (ten od bardzo drogiej czaszki):

I sometimes feel that I have nothing to say and I want to communicate this.

Tak teraz mam. A może to przez piekielne przeziębienie, które sprawia, że napisanie pół strony tekstu, wiąże się z produkcją potu na czole?

Oba wyjaśnienia są równie prawdziwe. Prawdopodobnie.  (dziwny szyk nie jest podyktowany chęcią uwznioślenia tekstu, a jedynie lenistwem)

skull hsr

Brak komentarzy

Chronomania, Czas i Krótka Metafizyka Kołakowskiego

sobota,25 Lipiec, 2009

Tagi: , , , ,
Kategorie: Inne, kultura

Paweł napisał ostatnio post na temat na temat obsesji na punkcie czasu i szybkości. Uważam że temat jest istotny. Sam siebie łapię na tym, że praktycznie wszystko co robię i co cenię jest wychylone w przyszłość, a więc niecierpliwie. Czasem, gdy mam zaczekać na autobus 5 minut, wolę pójść na piechotę. Nie lubię czekać. Z drugiej strony, nie jest to dla mnie (póki co) uciążliwe. Czasem zastanawiam się, czy mogłoby być inaczej, ale to chyba by było nieco nierozwojowe / nudne.

Uważam, że temacie czasu, a właściwie jego odczuwania, bardzo zgrabnie i syntetycznie wypowiedział się Kołakowski (Tygodnik Powszechny, 43/2004). Chronomanię można by rozważyć na szkielecie jego tekstu:

“Kompletna i krótka metafizyka. Innej nie będzie. Innej nie będzie”

Na czterech węgłach wspiera się ten dom, w którym, patetycznie mówiąc, duch ludzki mieszka. A te cztery są:
Rozum
Bóg
Miłość
Śmierć

Sklepieniem zaś domu jest Czas, rzeczywistość najpospolitsza w świecie i najbardziej tajemnicza. Od urodzenia czas wydaje się nam realnością najzwyklejszą i najbardziej oswojoną. (Coś było i być przestało. Coś było takie, a jest inne. Coś się stało wczoraj albo przed minutą i już nigdy, nigdy nie może wrócić).

Jest zatem czas rzeczywistością najzwyklejszą, ale też najbardziej przerażającą. Cztery byty wspomniane są sposobami naszymi uporania się z tym przerażeniem.

Rozum ma nam służyć do tego, by wykrywać prawdy wieczne, oporne na czas.

Bóg albo absolut jest tym bytem, który nie zna przeszłości ani przyszłości, lecz wszystko zawiera w swoim “wiecznym teraz”.

Miłość, w intensywnym przeżyciu, także wyzbywa się przeszłości i przyszłości, jest teraźniejszością skoncentrowaną i wyłączoną.

Śmierć jest końcem tej czasowości, w której byliśmy zanurzeni w życiu naszym, i być może, jak się domyślamy, wejściem w inną czasowość, o której nic nie wiemy (prawie nic). Wszystkie zatem wsporniki naszej myśli są narzędziami, za pomocą których uwalniamy się od przerażającej rzeczywistości czasu, wszystkie zdają się temu służyć, by czas prawdziwie oswoić.

Co zatem w świetle tego tekstu dzieje się z chronomaniakiem ? Może ma po prostu w głowie coś takiego:

Jeśli chronomaniak ma takie filary wspierające duszę, to faktycznie, może mieć problem.

Lubię Kołakowskiego. Ciekawe jakie TERAZ ma przemyślenia…

Komentarze: 2

Dwa ciekawe linki (wizualizacja danych)

czwartek,9 Lipiec, 2009

Tagi: , , , ,
Kategorie: Inne, internet, kultura

Pierwszy ciekawy link to Newsmap, który wizualizuje aktualności z całego świata pod kątem

newsmap

Opis projektu :

Google News automatically groups news tories with similar content and places them based on algorithmic results into clusters. In Newsmap, the size of each cell is determined by the amount of related articles that exist inside each news cluster that the Google News Aggregator presents. In that way users can quickly identify which news stories have been given the most coverage, viewing the map by region, topic or time. Through that process it still accentuates the importance of a given article.

Drugi link to mapa trendów sieciowych (obrazek ma prawie 3MB, więc jest trochę detalu…).  To już jest raczej dla świrusków: wizualizacja trendów w sieci, popularnych stron, przedsiębiorstw i jednostek wpływowych przedstawiona za pomocą mapy metra Tokyo. Powiem krótko: uL7R4 G33kZ $7\/FF

Brak komentarzy

Wyborczak: Skąd wiemy, że wybory w Iranie sfałszowano

sobota,27 Czerwiec, 2009

Tagi: , , ,
Kategorie: Inne, kultura

Taki naukowy cymesik:

Roukema zauważył, że liczby głosów oddanych na Karubiego w poszczególnych okręgach aż 41 razy zaczynały się od cyfry 7. To dwa razy częściej, niż wynika z tzw. prawa Benforda.

Zgodnie z tą matematyczną regułą we wszelkich tabelach z danymi najczęściej powinny się pojawiać liczby zaczynające się od cyfr 1 i 2. I to niezależnie od tego, jakie to są dane i w jakich jednostkach – metrach, procentach, walutach etc. Tę tajemniczą prawidłowość dostrzegł przypadkowo w latach 30. XX w. amerykański fizyk Frank Benford, gdy przeglądał tabele logarytmów. Zauważył, iż strony z logarytmami, które odpowiadają liczbom zaczynającym się od 1, są dużo bardziej wytarte, czyli częściej przeglądane.

Ścisły matematyczny dowód podał amerykański matematyk Theodore Hill w 1995 r. Audytorzy i rewidenci stosują dziś prawo Benforda przy wykrywaniu oszustw w księgach handlowych.(Źr. Gaz. Wyb. )

Czy to nie jest piękne ?

Brak komentarzy

Dlaczego jeśli chcesz się rozwijać, musisz zaufać ?

czwartek,11 Czerwiec, 2009

Tagi: , , , , ,
Kategorie: Inne, doktorat, kultura, psycholgia

Ciekawe są spostrzeżenia w wywiadzie z  psychologiem, Prof. Januszem Czapińskim na temat rozwoju państw i społeczeństw. Czapiński zawsze mocno akcentuje udział zaufania w rozwoju gospodarczym. Nie należy zapominać, że choć jego spostrzeżenia dotyczą skali makro, to budują ją mikro – doświadczenia. Codziennie spotykam się z brakiem zaufania. O ile łatwiej, taniej, szybciej byłoby prowadzić wszelkie zawodowe akcje, gdyby były doprawione zaufaniem. Tylko skąd je brać, skoro JC mówi:

Polska jest krajem mającym jeden z najniższych kapitałów społecznych na
świecie. Ale to nie jest jeszcze całe nasze nieszczęście. Bo przez 20
lat, od kiedy bada się w Polsce kapitał społeczny, nie posunęliśmy się
ani o krok do przodu.

Skąd zatem wziął sie rozwój naszego kraju ?

Polacy masowo inwestowali w siebie. W swoją wiedzę, w zdrowie, we
własne szczęście. Byliśmy coraz sprawniejsi i wydajniejsi w pracy.
Każdy liczył, że dzięki inwestycjom w siebie wygra rywalizację z
innymi. I to się sprawdzało. Ponieważ grupa systematycznie
inwestujących w siebie była coraz liczniejsza, rywalizacja stawała się
coraz intensywniejsza. PKB rosło. Coraz więcej było osób zamożnych.
Polska się rozwijała. Ale rozwijała się tylko w tych dziedzinach, w
których wystarczające były indywidualne wysiłki obywateli.

Jednak, w pewnym momencie inwestowanie w siebie samego traci już swoją siłę:

…za kilka lat wejdziemy do grupy społeczeństw względnie bogatych, gdzie rozwój wymaga
innego paliwa niż wzrost kapitału ludzkiego. Od pewnego poziomu, żeby
rozwijać się dalej, poza kapitałem fizycznym, finansowym i ludzkim,
trzeba jeszcze mieć kapitał społeczny. 

Zadanie: opracować metody uprawy zaufania na niepodatnym gruncie. Wydaje mi się, że coś takiego jest możliwe. Ciekawe w jaką stronę szedłby taki zestaw rozwiązań… może jakiś katalog heurystyk zaufania?

Brak komentarzy

Okazuje się, że świat nie jest taki zły…

środa,27 Maj, 2009

Tagi:
Kategorie: Inne, internet, kultura

Ten film powinno obejrzeć wiele osób

Brak komentarzy

Nie jestem żadnym eko-świrem, ale…

niedziela,3 Maj, 2009

Tagi: , , ,
Kategorie: Inne, kultura

… ten gość i jego pomysły wydają się na prawdę ciekawe. Polecam zwłaszcza ostatnie kilka minut filmu.

Brak komentarzy