psychologia biznesu stylem dowolnym

Free Forms

Facebook wychodzi z wieku przedszkolnego…

Napisano 11 lutego , 2010

Tagi: , , , ,
Kategorie: internet, marketing szeptany

… bo kończy już szóste urodziny. Ciekawe co spotka go w szkole. Mashable z tego tytułu zrobiło poster – wizualizację pokazującą, co spotkało ten serwis przez ostatnie lata i jaki jest obecny stan rzeczy. Można sobie obejrzeć w powiększeniu – tutaj. Nawet to fajnie zrobili.

facebook-viz-big

Potężny wzrost Facebooka jednym się podoba, inni narzekają. Na pewno z punktu widzenia marketingu społecznościowowego, czy  bardziej generalnie mówiąc, szeptanego jest to świetna sytuacja. W końcu wszyscy ludzie są w jednym miejscu. Możemy sobie dobrać grupę docelową nie tylko wśród nastolatków, czy pokolenia Y, ale też i starszych osób (bardzo szybko obecnie rosnąca grupa demograficzna). Metaforycznie można powiedzieć, że dla reklamy Facebook staje się obecnie tym, czym kiedyś była telewizja (no… prawie). Kupowałeś spot w prime time i widział Cię cały kraj.
Z potęgą jak wiadomo wiążą się prawie zawsze jakieś ciemne strony i zagrożenia. Niektórzy upatrują w Facebook-u potencjalnego wielkiego dyktatora, który gromadzi o nas tony informacji i tak naprawdę ciężko powiedzieć do czego może ich użyć.
Poza tym „rozlewanie” się tego portalu po Internecie poprzez Facebook Connect, czyli możliwość podłączenia funkcji Facebook-a  pod inne strony pozwala mu zdobywać użytkowników, którzy normalnie nie pisali by non stop po Wall-u. FB staje się po prostu czymś na kształt twojego internetowego dowodu tożsamości. A kto ma normalnie wydaje dowody tożsamości? Państwo. A jak państwo to i… władza.

Osobiście nie podłączam się pod wąską grupę (choć zazwyczaj lubię wąskie grupy! :)   ) osób, które czują się zagrożone obecnością Fejsa. Z drugiej strony nie jestem jakimś fan boyem Zuckerberga (właściciel FB). Traktuję to jako ciekawe zjawisko, któremu można się przyjrzeć i spożytkować w konstruktywny sposób. I nie mówię tu jedynie o marketingu szeptanym.
Mam nadzieję, że wkrótce znajdę czas, by mocniej zająć się sieciami społecznymi od strony czysto psychologicznej, a nie marketingowej.

Komentarzy: 2

  1. Uzytkownik Piter
    13 lutego 2010
    godzina 21:25

    Wywiad z moim kolegą – młodym założycielem coraz prężniej działającej firmy w Polsce a mającej siedzibę w Lublinie: http://www.lubelszczyzna.net/2010/01/lubelska-firma-podbija-facebooka-wywiad-z-jaroslawem-bieleckim/
    ps. niedawno zorganizowali facebook day w Warszawie – spotkanie z jednym z szefów FB, na dniach kolejny ciekawy event w Lublinie. PS. osobiście coraz bardziej irytuje mnie to, że co jakiś czas otrzymuję prośbę dołączenia do jakiejś grupy, np. lubelszczyzna.net, Liga Swobodnych Mistrzów, Centrum Zdobywców Pucharów itp. ponieważ “trzeba rozkręcić” założony fan page dla klienta. Facebook jest coraz bardziej fałszywy, większość aplikacji powstaje dla kasy a nie z czystego fun-u jaki był jeszcze po części na początku. Ale przecież o to chodzi. O kasę :) Pozdrawiam!

  2. Uzytkownik Piter
    13 lutego 2010
    godzina 22:08

    ps. informacje o ciekawych konferencjach oraz o tym co dzieje się oraz o rozwoju i przyszłości facebooka zwłaszcza od strony marketingowej znajdują się u samego źródła czyli na stronie twórcy portalu sport24.pl, lubelszczyzna.net i innych – http://www.racicki.com. :)

Zostaw komentarz